7 sprytnych patentów, które docenisz w podróży z sakwami

7 sprytnych patentów, które docenisz w podróży z sakwami

Podczas pakowania roweru na wyjazd każdy gram się liczy. Poznajcie drobne przedmioty, które przydają nam się w podróży i w sumie ważą mniej niż woda w bidonie.

Sakwa rowerowa to zwykle wodoodporny worek, który jest dość praktyczny dopóki nie trzeba czegoś w nim znaleźć. Wtedy zaczyna przypominać damską torebkę. Tegoroczne wakacje spędziliśmy jeżdżąc po Kaszubach z czterema takimi workami i o dziwo pakowanie szło nam całkiem nieźle. Zastosowaliśmy kilka prostych i lekkich rozwiązań, które mogą wam się przydać podczas podróży z sakwami. Co najważniejsze, opisane patenty nie kosztują wiele. W końcu nie sztuką jest wydać miliony monet na profesjonalny i lekki sprzęt. Sztuką jest improwizować :-)

Gumki recepturki

To chyba najbardziej niepozorna rzecz, jaką mieliśmy ze sobą, a która bardzo przydała się na wakacjach. Jakiś czas temu nauczyłem się, że koszulki zwinięte w rulon zajmują znacznie mniej miejsca w bagażu niż poskładane w kostkę. Dodatkowo łatwiej je poupychać w różne zakamarki sakwy. Problem w tym, że takie rolki z T-shirtami lubią się rozwijać. Wtedy przydają się zwykłe gumki.

W sklepach można kupić całe zestawy zawierające gumki o różnej grubości i długości. Dzięki temu można nimi okiełznać większe części garderoby, takie jak kurtka czy bluza. Gumki lubią się gubić. Te, które w danej chwili nie są wykorzystywane, można owinąć na zapięciu sakwy.

sakwa rowerowa gumki

Można wykorzystać do:

  • utrzymania porządku w ubraniach
  • zwinięcia kabli np. od ładowarki
  • zabezpieczenia otwartej paczki makaronu lub innego jedzenia

Worki z żyłką do mrożenia żywności

Przed wyjazdem kupiliśmy paczkę takich worków o pojemności 3 litrów i przydały się nie tylko na jedzenie. Jadąc na wyprawę szukajcie worków z suwakiem służącym do otwierania i zamykania. To naprawdę ułatwia sprawę. Duży plus worków to spora wytrzymałość i możliwość opisania ich zawartości pisakiem. Po wyjeździe zostało nam kilka i na przyszłość będziemy wiedzieć, do którego można spakować jedzenie, a w którym jeździły narzędzia rowerowe albo brudna bielizna.

worek do mrożenia żywności

Inny patent ułatwiający organizację rzeczy sprzedali nam Ola i Zbyszek z bloga Kajtostany. W swoich sakwach wożą materiałowe worki do prania bielizny lub na buty, które dobrze zdają jako mini-torby na drobne rzeczy lub ciuchy.

Można wykorzystać do:

  • przechowywania sypkiego jedzenia, np. płatków owsianych
  • zabezpieczenia elektroniki i papieru toaletowego przed wilgocią
  • przewożenia drobnych przedmiotów, takich jak narzędzia

Taśma izolacyjna i trytytki

Czyli must-have każdego turysty rowerowego. Dobrze mieć je na wszelki wypadek. Nawet jeśli okaże się, że nie są potrzebne na wyjeździe, to są na tyle lekkie, że nie poczujecie ich w sakwach. Jeśli jednak zdarzy się okazja, by je wykorzystać, przyznacie sobie 100 punktów za bycie przewidującym podróżnikiem. W tym roku taśmą sklejałem rozszczepiony element stelaża do namiotu, który nota bene wcześniej był spięty trytytką ;-) Innym razem opaski zaciskowe ratowały uszkodzony błotnik Majki i mój sandał, w którym pasek oderwał się od podeszwy.

Można wykorzystać do:

  • naprawy większości rzeczy, które się urwały
  • tymczasowego łatania dziur w sakwach
  • zaklejania paczki z makaronem

Rękawiczki lateksowe

Docenicie je w chwili, gdy będziecie musieli zrobić cokolwiek z napędem w rowerze. Olej z łańcucha i inne zabrudzenia czekają na wasz dotyk jak freelancer na przelew. Problem w tym, że będąc w trasie ciężko domyć dłonie z tłustego brudu. Rękawiczki jednorazowe rozwiązują ten problem. Dodatkowo sprawdzają się też podczas pracy przy hamulcach, które zwykle też nie grzeszą czystością.

Można wykorzystać do:

  • naprawy napędu i hamulców w rowerze
  • zszywania ran
  • innej brudnej roboty

Duży worek na śmieci

Producenci sprzętu wyprawowego często mają w swojej ofercie duże worki wykonane z nieprzemakalnego materiału, przypominające trochę worki marynarskie. Pozwalają one na przewożenie namiotu, karimaty i innych dużych gratów bez obawy o nasiąknięcie wodą podczas deszczu. Foliowy worek na śmieci to właśnie tego typu sprzęt, tyle że w wersji dla ubogich :-) Polecamy modele ze ściągaczem, bo łatwiej się je zamyka.

wyprawa rowerowa błoto

Można wykorzystać do:

  • zabezpieczania namiotu, butów i karimaty przed deszczem
  • zbierania śmieci :-)

Ekspandery

Czyli elastyczne linki zakończone haczykami lub karabińczykami. Ich podstawowym zadaniem jest trzymanie na bagażniku rzeczy, które w inny sposób trudno do niego przymocować. Najczęściej wozimy w ten sposób namiot i karimaty. Nawet jeśli wasz sprzęt jest na tyle mały, że mieści się w sakwach, warto ze sobą wziąć gumę lub dwie. Podczas podróży mogą przydać się do suszenia prania, a jadąc pociągiem można nimi przymocować rower i mieć pewność, że nie przewróci się na zakręcie.

rower w pociągu

Można wykorzystać do:

  • suszenia prania
  • spięcia rowerów w transporcie

Plastikowe pudełko na jedzenie

Najlepiej duże. Schowacie w nim – rzecz jasna – jedzenie, szczególnie takie, które łatwo może się zabrudzić lub zgnieść (np. ser, pomidory). Pokrywka od pudełka może też posłużyć jako podróżna deska do krojenia.

Można wykorzystać do:

  • krojenia i przewożenia jedzenia
  • zbierania małych owoców, takich jak maliny

Oczywiście jesteśmy ciekawi waszych patentów. Napiszcie w komentarzach, co zabieracie ze sobą na dłuższe wycieczki rowerowe. 

10 Comments 7 sprytnych patentów, które docenisz w podróży z sakwami

  1. Maciej Rutecki

    Patentu z gumkami recepturkami nie znałem.

    Taśma izolacyjna nadaje się do naprawy przebitej dętki (da się przejechać kilkadziesiąt kilometrów), uszkodzonej opaski na obręczy itp.

    Reply
  2. Waldek

    Zamiast rękawiczek lateksowych polecam nitrylowe (do kupienia w każdej aptece).
    Są wytrzymalsze niż lateks i nie uczulają. Używają ich m.in. ratownicy medyczni.

    Reply
  3. Green Velo Official

    Super! Bardzo przydatne, mało znane patenty. Na pewno niezbędne na dłuższej wyprawie.Chętnie przetestujemy je na naszym szlaku ;)

    Reply
  4. Hubert Mazur

    Na każdym jachcie obowiązkowo musi być kilka-kilkanaście poręcznie zamocowanych „krawatów” – kawałków solidnej linki ok. 1m długości, w podróży z sakwami też się przypadają. W przeciwieństwie do ekspanderów nie są rozciągliwe. Oprócz tego polecam mały plecak składany w typie tego: https://www.decathlon.pl/plecak-14l-skadany-pocket-bag-id_8205180.html – tani, lekki i przydaje się na zakupy, wędrówki albo awaryjnie gdy brakuje już pojemności w sakwach (oczywiście jako rozwiązanie doraźne, można też wozić taki plecak na kierownicy z przodu).

    Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *