W czym rower przypomina odkurzacz i po co o tym pisać?

W czym rower przypomina odkurzacz i po co o tym pisać?

Mikael Colville-Andersen to człowiek-instytucja. Może nie słyszeliście jego nazwiska, ale zapewne kojarzycie zjawisko cycle chic. To on założył pierwszego bloga, na którym pokazuje, że z roweru można korzystać bez specjalnego stroju i ekwipunku. Po prostu wsiadasz i jedziesz.

Poza blogiem Coliville-Andersen zajmuje się między innymi prowadzeniem wykładów na całym świecie. W jednym z nich mówi o stosunku mieszkańców Kopenhagi do ich rowerów.

Nasz związek z rowerami przypomina związek z odkurzaczem. Każdy ma jeden i go używa. Ale nie przebieramy się, by poodkurzać. Nie kupujemy specjalnych strojów do odkurzania. Nie mamy serwisów, w których zmieniamy olej i czyścimy odkurzacze. Nie nadajemy imion naszym odkurzaczom, nie machamy innym entuzjastom odkurzaczy na ulicy. Rower i odkurzacz to efektywne narzędzia, czyniące nasze codzienne życie prostszym.Mikael Colville-Andersen

Całe wystąpienie możecie zobaczyć tutaj:

Czy Colville-Andersen ma rację?

I tak, i nie. Kiedy 4 lata temu zaczynałem jeździć na co dzień po mieście, byłem pełen entuzjazmu i chciałem głosić dobrą nowinę innym: rower jest zajebisty. Ot, typowa żarliwość neofity. Dziś zdecydowanie bliżej mi do poglądów przedstawionych na powyższym filmie. Codziennie używam roweru i nie robię z tego wielkiego halo, podobnie jak nie emocjonuję się podczas odkurzania. W takim razie po co zakładać bloga?

Odkurzacze ułatwiają codzienne życie, ale nie mają większego wpływu na nasze miasta. Rowery mają. Przez ostatnie 4 lata zauważyłem, jak Kraków zmienia się na lepsze właśnie dzięki temu, że coraz więcej osób przesiada się na dwa kółka. Widzę też wokół siebie coraz to nowe formy rowerowej zajawki. Podział na górale i szosy już dawno przestał być aktualny. Dziś rower to modny dodatek, narzędzie do lansu, sprzęt do wypraw i transportu, dzieło sztuki, miejsce pracy, element wystroju itd.

Być może kiedyś rowery spowszednieją w Polsce na tyle, że nie będziemy się nimi ekscytować, podobnie jak Duńczycy. Zanim jednak to nastąpi, będzie o czym pisać. No to zaczynamy!

Fot. Rachel A.K.