Drugi zlot rowerów cargo, tym razem w Krakowie (wideo)

Wiedziałem, że tak będzie.

Kiedy jakoś wytłumaczyłem sobie, że na razie kupno roweru towarowego nie jest moim priorytetem, że w zasadzie nie mam go gdzie trzymać i nawet nie mam psa ani dziecka, by coś wozić na pace, zdarzyło się to. Drugi zlot rowerów cargo. I znów odpłynąłem :-)

Na początku października właściciele dużych rowerów spotkali się pod Wawelem, a moje uczucie odżyło. Znów chcę mieć własny rower cargo. Spory udział w tym miał pewien klasyk z początku XX wieku, którego okazję dosiadać podczas przejazdu.

Relację z zeszłorocznej edycji zlotu możecie zobaczyć tutaj:

  • Hubert Mazur

    @Maciek: wiesz gdzie się zgłaszać po rower cargo, jakby co ;)

  • Krzysztof Słychań

    Piękny long john – ale zdecydowanie nowszy. Dwa blaszane wzmocnienia między rurami wskazują, że rower pochodzi najwcześniej z lat 80-tych XXw (lampa może być starsza): http://longjohn.org/alter/alter_de.html

    • Hubert Mazur

      Przecież ze strony, którą Pan przytoczył wynika, że takie wzmocnienia pojawiły się już w 1955 r. IMHO ten konkretny rower odpowiada wersji produkowanej od 1967 r.

      • Krzysztof Słychań

        Owszem, wcześniejsze modele (ok. 1955 aż do końca lat 70tych) miały jedno wzmocnienie w zgięciu rur, późniejsze (od lat 80tych po współczesne Velorbisy) mają dwa wzmocnienia po obu stronach zgięcia.

        • Hubert Mazur

          IMHO stan tego roweru wskazuje na coś przeciwnego, moim zdaniem jest zdecydowanie starszy. Znów zwracam uwagę na treść strony, na którą się Pan powołuje, cytuję: „Die Aufstellung erhebt keinerlei Anspruch auf Vollständigkeit. Ganz im Gegenteil”, a także „Die folgenden Zeichnungen sind grobe Schemata ohne Detailtreue. Sie sind nicht maßstabsgetreu und sollen nur einige typische Konstruktionsmerkmale zeigen”. Zresztą sama lista producentów dowodzi, że trudno mówić o „typowości”. Na prawdę sądzi Pan, że te 20 czy 30 firm dogadało się nagle w latach ’80, że „od teraz robimy z dwoma wzmocnieniami między rurami”?

    • Masz dobre oko :-) Rower wypożyczyliśmy z restauracji, gdzie służył za dekorację. Łańcuch był tak zardzewiały, że wyglądał jakby pochodził sprzed stu lat.

  • Byłam widziałam! :)

  • Pingback: 8 nietypowych miejsc, w których zmieścisz rower składany » Miejski blog rowerowy()