Historia roweru – ta bardziej i mniej znana

Historia roweru – ta bardziej i mniej znana

Początki kina, pionierskie samoloty i pierwsze… spodnie. Historia roweru splata się z początkami innych wielkich wynalazków.

Kiedy w kwietniu przygotowywałem dla was wpis o ciekawostkach z historii roweru w Polsce, wiedziałem, że na jednym tekście się nie skończy. Tak naprawdę trafiłem wtedy na szczyt góry lodowej, złożonej z mało znanych, ciekawych i nieraz zabawnych faktów.

Przytaczanie wszystkich nie ma sensu, bo wpis miałby rozmiar książki. Dlatego wybrałem kilka najciekawszych. Opuszczamy zatem Polskę i przenosimy się w czasy wąsatych dżentelmenów w surdutach.

Rower pojawia się w pierwszym filmie w historii kina

I to nie jeden. Gdy w 1895 r. publiczność zgromadzona w paryskim Grand-Cafè oglądała dzieło braci Lumière, oprócz robotników wychodzących z fabryki zobaczyła kilka robotniczych rowerów. I pieska. Nie zobaczyła za to półgodzinnego bloku reklamowego, czego raczej nie żałowano.

Bracia Wright produkowali rowery

Skoro o słynnych braciach mowa, warto wspomnieć o tych od samolotu. Zanim Orville i Wilbur wysłali w powietrze coś, co było w stanie przelecieć kilkadziesiąt metrów bez zabijania pilota, prowadzili wytwórnię rowerów. Firmie Wright Bicycle Company zawdzięczamy całkiem sporo.

Po pierwsze, zyski z rowerowej działalności Wrightów pozwoliły na sfinansowanie pierwszych lotów, co przełożyło się na dalszy rozwój lotnictwa i powstanie tanich linii lotniczych. Po drugie, pomysłowi bracia w swoich rowerach jako pierwsi wprowadzili odwrotny gwint w lewym ramieniu korby. Dzięki temu rozwiązaniu lewy pedał nie wykręca się podczas pedałowania, a my nie musimy wszędzie wozić ze sobą płaskiego klucza 15 mm.

Rower braci Wright

Rower wyprodukowany przez Wright Bicycle Company

Pierwsze rowery miały dziwne nazwy

Dodajmy – nie tylko w Polsce. Wspominałem już, że nasi pradziadowie nie mogli się zdecydować. Zanim przyjęło się określenie „rower”, jeżdżono m.in. samojezdami, kołopedami lub na kole (co w niektórych regionach jest praktykowane do dziś). Pradziadowie z innych krajów europejskich też mieli sporo inwencji.

Jeden z pierwszych rowerów nosił nazwę drezyna. Wzięła się ona nie od kolei, ale od nazwiska konstruktora. Ważącą 45 kilogramów i rozpędzającą się do zawrotnej prędkości draisinne zbudował Niemiec Karl von Drais de Sauerbrun.

Francuzi skontruowali boneshaker czyli “wstrząsacz kości”, a Brytyjczycy dosiadali pojazd zwany penny-farthing, znany u nas jako bicykl. Koła różnej średnicy skojarzyły się Anglikom z monetami – większą pensową i mniejszym farthingiem o wartości 1/4 pensa.

Rowery elektryczne są starsze niż myślisz

Ta informacja była dla mnie największym zaskoczeniem. Trzy dni po tym, jak paryżanie oglądali “Wyjście robotników z fabryki Lumière w Lyonie”, za Oceanem przyznano jeden z pierwszych patentów na… rower elektryczny. W 1897 r. opatentowano inne rozwiązanie, z którego niemal sto lat później skorzystała firma Giant, konstruując model Lafree.

pierwszy rower elektryczny

Ofiarą pierwszego wypadku rowerowego było dziecko

I musiało być nieźle wystraszone, gdy niejaki Kirkpatrick MacMillan potrącił je jadąc olbrzymem podobnym do tego ze zdjęcia. Szkot zbudował mechanizm, w którym rowerzysta ruszał nogami w przód i w tył, przesuwając dźwignie napędzające tylne koło. Nie opracował jednak sensownego hamulca, co w 1839 r. skończyło się pierwszym odnotowanym wypadkiem rowerowym i grzywną w wysokości 5 szylingów.

historia roweru

Dzięki rowerom kobiety noszą spodnie

Wróćcie na chwilę do filmu braci Lumière, zamieszczonego na początku tekstu, i zwróćcie uwagę na stroje robotnic. Długa do kostek spódnica nie wygląda jak strój, w którym wygodnie jeździ się rowerem. I choć pod koniec XIX wieku niechętnie patrzono na cyklistki, to rosnąca popularność rowerów i emancypacja kobiet wymusiły zmiany w modzie.

Wtedy powstała tzw. racjonalna sukienka, przypominająca workowate spodnie. Dziś uznalibyśmy ją za niewygodną jednak wówczas to rozwiązanie uwalniało kobiety od gorsetów i umożliwiało jazdę bez zgorszenia, spowodowanego odsłonięciem kostki.

cyklistka racjonalna sukienka

Fot. 12, 34

  • TeKa

    Fajny tekst, ale trochę „czeskich błędów” się wdarło do dat. Czy wiecie, na jakich rowerach jeździli państwo Curie? I to z dużą przyjemnością. :) I dlaczego w ogóle rower porusza się tak, jak porusza, a my się na nim nie wywracamy? (na ogół ;) )

  • TeKa
  • Krzysztof Słychań

    „Boneshaker” to po polsku „kościotłuk”, a inne określenie angielskiego bicykla to „ordinary” (tj. rower zwyczajny). Weszło do użycia po wynalezieniu roweru na kołach równej wielkości, zwanego „safety bicycle” (rower bezpieczny). Co ciekawe, jedne z pierwszych rowerów tego typu były sprzedawane pod marką Rover – dziś kojarzoną z samochodami. Stąd polskie określenie.

    „W 1987 r. opatentowano inne rozwiązanie, z którego niemal sto lat później skorzystała firma Giant, konstruując model Lafree.”
    To 1887 czy 1897? ;)

    • 1897, dzięki za czujność. Już poprawiłem.

  • Świetny wpis!

  • Pingback: Kobiety na rowerach - jak walczono ze zgorszeniem na dwóch kółkach » Miejski blog rowerowy()