Statek Kosmiczny dojeżdża do końca roku

Statek Kosmiczny dojeżdża do końca roku

Nie jestem pewny, czy dojeżdża, czy dolatuje. Wiem jedno – dziś mija 188 dni od momentu, gdy na blogu pojawił się pierwszy wpis. To dobra okazja na krótkie podsumowanie.

Gdy dziś rano po dłuższej przerwie otworzyłem czytnik RSS, zauważyłem, że wielu blogerów w ostatnich wpisach podsumowuje mijające 12 miesięcy. Piszą, co udało im się osiągnąć w tym czasie, a które plany pozostały tylko planami.

Statek Kosmiczny działa zaledwie od pół roku, zatem miesięcy do podsumowania nie nazbierało się za wiele. Nie wiem jak wy, ja jednak lubię oddzielić sobie nowy i stary rok grubą kreską, przegrupować siły i zapisać liczbę kilogramów do zrzucenia ;-)

Tę ostatnią informację pozostawię dla siebie, jest jednak kilka innych liczb, którymi chcę się z wami podzielić. Pół roku misji Statku Kosmicznego to:

1 film opublikowany na naszym kanale YouTube

2 skórki użyte na blogu od momentu startu

41 opublikowanych wpisów

153 szkice tekstów, czekających na swój moment

227 komentarzy nie będących spamem

341 fanów na Facebooku

1 025 odwiedzin w ciągu jednego dnia – to nasz rekord :-)

11 512 użytkowników strony, którzy pojawili się na blogu przez ostatnie pół roku

Dla nas najważniejsze są trzy z tych liczb

Jeden film to dopiero początek naszej przygody z YouTube. W nowym roku chcemy częściej wykorzystywać ten kanał, by opowiadać wam o rowerach w mieście i o ludziach, związanych z nimi. Chyba wszyscy czujemy, jak wdzięcznym wizualnie tematem są dwa kółka. Szkoda tego nie wykorzystać.

Druga istotna liczba to 153 szkiców wpisów. Każdy z nich to jeden pomysł na tekst. Zapisywaliśmy je na bieżąco, by nie uciekły. Wiele z tematów pojawiło się waszych komentarzach. Za każdy jeden – serdecznie dziękujemy :-)

Najbardziej jednak cieszy liczba czytelników. Uruchamiając blog zastanawialiśmy się, czy skupienie się na miejskiej niszy jest dobrym rozwiązaniem. W końcu w sieci jest kilka mocnych blogów turystycznych i sportowych. Okazało się, że chcecie nas czytać, a to jest najlepsza nagroda dla blogera.

Dziękujemy, że jesteście z nami. Wspólnie zaliczyliśmy tę półroczną rozgrzewkę. Teraz czas na prawdziwą jazdę :-) Trzymajcie się!

  • Maciej Rutecki

    ” Uruchamiając blog zastanawialiśmy się, czy skupienie się na miejskiej niszy jest dobrym rozwiązaniem.”

    Myślę, że bardzo dobrym; w Polsce jest w tym temacie posucha. Jak na tylko pół roku działalności liczby robią wrażenie. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego. :-)

  • Robert Zamorski

    Miejska nisza jest rozwiązaniem idealnym (w końcu to nisza) strzał w dziesiątkę i pozdrowienia z Torunia!!!